Wpisy z tagiem ‘REBEL.pl’

Najlepsze Gry Planszowe Roku 2016 wg Tomka

Marcin Niebudek,

Najlepsze pięć gier w roku 2016, które zostają wyłonione spośród wszystkich gier ocenianych w tym roku (czyli 37 tytułów). No to zaczynamy…

Chcemy też zwrócić waszą uwagę na następujące fakty:

  • DzieciPrzyPlanszy.pl miała w tym roku 138 557 odsłon na Blogu oraz 43 236 odsłon Sklepu (a działał on dopiero pół roku)
  • na YouTube mieliśmy 238 subskrybentów (czyli 135 nowych) i 77 224 wyświetleń (czyli ponad 3x tyle co w zeszłym roku)
  • na Facebook’u mamy do tej pory 2028 polubień

Innymi słowy, cały czas pniemy się w górę dzięki wam, co tylko sprawia, że nadal chcemy to dla was robić :-) Mamy nadzieję, że wy chcecie nas dalej oglądać…

Te gry można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

Jednocześnie dziękujemy 2 Pionki, Bard, Black Monk, Egmont, FoxGames, Lacerta, G3, GRAiMY, Granna, Janod, Kapitan Nauka, Panini, Phalanx, Ogry Games, REBEL.pl, Trefl i Trefl Joker Line za przekazanie gier do recenzji. A wy którą grę uważacie za Grę Planszową Roku 2016 (nie koniecznie z tych, które my ocenialiśmy).

CardLine: Zwierzęta

Marcin Niebudek,

CardLine: Zwierzęta” długo się przed nami chowało, ale gdy je w końcu zobaczyliśmy (dzięki Wojtkowi Chuchli), od razu się nam bardzo spodobało. Tak się spodobało, że zaraz kupiliśmy jedno dla siebie, a drugie dla Łukasza (kuzyna Tomka). I do tej pory się nam nie znudziło, a nie przeszliśmy jeszcze nawet połowy kart. W sumie jest ich 110 i każda ma 3 kategorie… To na prawdę dużo, a jeszcze jest „CardLine: Dinozaury„.

Tą grę można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

CardLine: Zwierzęta

CardLine: Zwierzęta - 110 kard, 3 kategorie

CardLine: Zwierzęta - przykład

Ocena

CardLine: Zwierzęta” absolutnie zasługuje na 5! Jeśli dzieciaki lubią zwierzęta, to tutaj zobaczą ich bardzo dużo i nawet nie zauważą jak nauczą się o nich podstawowych informacji (długość, waga, długość życia).

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Szalona Misja

Marcin Niebudek,

Szalona Misja” jest naprawdę szalona. Głównie dlatego, że misje wykonuje się na przeźroczystej kartce, którą dopiero na koniec (czyli po bagatela 30 sekundach) sprawdza się z bieżącym poziomem (patrz także obrazki poniżej). Taki poziom można przejść z pkt A do B (oczywiście nie w linii prostej), można otoczyć jakieś pola kółkiem (muszą się łapać całe elementy, ale trzeba też uważać np. na bomby), trzeba ustrzelić odpowiednią liczbę przeciwników przy pomocy kropek na swojej planszy. Trzeba wreszcie wyjść z pkt A i zakończyć gdziekolwiek, zbierając po drodze jak najwięcej punktów. Zobaczcie jak to zrobił Tomek…

Tą grę można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

Szalona Misja

Szalona Misja - mnóstwo poziomów

Szalona Misja - gra w ciemno

Szalona Misja - sprawdzenie

Szalona Misja - żetony

Ocena

Oj od tej gry nie dało się Tomka odciągnąć już od pierwszej misji. Trafiła do naszych „ulubionych”, więc chyba znowu 5-ka :-)

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Najlepsze Gry Podróżne wg. Tomka (2016)

Marcin Niebudek,

Czas najwyższy na gry podróżne zabierane przez Tomka na wakacje 2016 roku. A żeby nie było, to niektóre gry jeżdżą z nami na każdy wyjazd czy nawet wyjście do parku…

Niektóre z nich mamy także w osobnych recenzjach:

Gry można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

Gry na różne okazje cz.1

Gry na różne okazje cz.6

Gry na różne okazje cz.2

Gry na różne okazje cz.3

Gry na różne okazje cz.4

Gry na różne okazje cz.5

Najlepsze Gry wg. Tomka w Roku 2015

Marcin Niebudek,

Najlepsze pięć gier w roku 2015 zostaną wyłonione spośród wszystkich gier w tym roku ocenianych (czyli ok. 40 tytułów). No to zaczynamy…

Chcemy też zwrócić waszą uwagę na następujące fakty:

  • DzieciPrzyPlanszy.pl miała w tym roku 91 673 odsłon
  • na YouTube mieliśmy 103 subskrypcje i 18 292 wyświetleń
  • na Facebook’u mamy do tej pory 810 polubień
Te gry można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

P1500042

Jednocześnie dziękujemy Black Monk, Egmont, Granna, HABA, Lupo, Maxim, REBEL.pl, TM Toys, Trefl i Trefl Joker Line za przekazanie gier do recenzji. A wy którą grę uważacie za Grę Planszową Roku 2015.

Dobble Kids

Marcin Niebudek,

„Dobble Kids” to gra, która podobnie jak „Dobble” dla starszych, raczej się nam nie znudzi (w starszą wersie graliśmy nawet po zalaniu jej w pewnym momencie kawą). Nigdy też nie kończy się na jednej rozgrywce. Z resztą zobaczcie sami jaka jest fajna…

Tą grę można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

Dobble Kids

Dobble Kids

Dobble Kids - zasady gry

Ocena

Ocena to 5. Już zwyczajne „Dobble” ocenialiśmy na pięć, a „Dobble Kids” są naszym zdaniem jeszcze leprze.

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Mały Książę – Droga do gwiazd

Marcin Niebudek,

Mały Książę – Droga do gwiazd” to już druga, po „Mały Książę – Stwórz mi planetę„, udana produkcja REBEL.pl w tym temacie. „Mały Książę – Droga do gwiazd” jest zupełnie inna. To wyścig od domu dziadka do planety Małego Księcia z postojami po drodze. Tym razem Tomek skupił się nad użyciem wszystkich opcji (a trochę ich jest…).

Tą grę można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

Mały Książę - Droga do gwiazd

Mały Książę - elementy

Mały Książę - elementy c.d.

Mały Książę - zbliżenie

Ocena

Ocena to 5. Co prawda my (dorośli) jednak wolimy trochę bardziej „Mały Książę – Stwórz mi planetę” ale nasz syn aktualnie preferuje „Mały Książę – Droga do gwiazd”.

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Śpiące Królewny

Marcin Niebudek,

Jako młody książę postanowiłem poszukać „Śpiącej Królewny”, w końcu całkiem ich dużo ostatnimi czasy. Niestety tam gdzie królewny, tam też i „Smoki”. Na szczęście do dyspozycji mamy „Rycerzy”, którzy nas obronią. Czasem w rękach przeciwnika (innego młodego księcia) pojawia się „Mikstura” usypiająca naszą królewnę. Na szczęście i tutaj nie jesteśmy bezbronni. Mamy „Różczkę”, która nas przed miksturą uchroni. Zobaczcie sami!

Tą grę można znaleźć także w naszym sklepie sklep.dzieciprzyplanszy.pl

Gra jest prosta nawet dla dzieci młodszych niż 8 lat. Może jedynie dodawanie np. 3 + 5 + 1 równa się 9 i schodzenie od razu z czterech kart wydaje się nieco trudniejsze, ale chyba tylko nam, starszym. Myślę, że już 6 latki mogą spokojnie grać w „Śpiące Królewny”.

Śpiące Królewny

Śpiące Królewny - one

Śpiące Królewny - oni

Śpiące Królewny - rozgrywka

Ocena

Nie ma innej opcji jak danie jej 5 (ponownie).

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Zakazana Wyspa

Marcin Niebudek,

Ostatnio coraz częściej wprowadzamy naszego, prawie 7 letniego, synka w gry dla starszych dzieci. Na przykład w „Epokę Kamienia (Stone Age)”, ale dzisiaj o czymś innym, mianowicie o „Zakazanej Wyspie”. Dwa lata temu już raz się tej gry pozbyłem, bo dla samych dorosłych była za prosta. Ale po tych dwóch latach zamówiłem nowe wydanie w REBEL.pl i miałem rozpocząć grę z synem. Jeśli w grze towarzyszy choć jeden dorosły, to już 6-7 letnie dzieci doskonale dają radę.

Zakazana Wyspa

W grze występuje 6 różnych postaci, każda z nieco innym zachowaniem:

  • Posłaniec – możesz przekazywać Karty Skarbów innym graczom z dowolnego miejsca na Wyspie kosztem 1 akcji za kartę
  • Pilot – raz na turę możesz przemieścić się na dowolne pole na wyspie kosztem 1 akcji
  • Inżynier – kosztem 1 akcji możesz umocnić 1 lub 2 sąsiednie pola
  • Nurek – kosztem 1 akcji możesz przemieszczać się przez sąsiednie, usunięte pola (musisz zakończyć swój ruch na nieusuniętym polu)
  • Nawigator – możesz przemieścić pionek innego gracza o 1 lub 2 sąsiednie pola kosztem 1 akcji
  • Odkrywca – możesz poruszać się i umacniać pola po skosie

Zakazana Wyspa w środku

Ale tak faktycznie to sama gra opiera się na trzech elementach. Wykonaj do 3 akcji (ruch, umocnienie, przekazanie kart skarbów, zdobycie skarbu). Dobierz 2 karty skarbów. Dobierz karty zalania (tyle, ile wskazuje bieżący poziom wody). I już… Do tego wyspa nie tylko w standardowym kształcie. Można ją sklecić dowolnie, na przykład jako czaszkę i to już wszystko.

Zakazana Wyspa - inne plansze

Kategoria wiekowa

Gra jest przeznaczona dla dzieci od lat 10, ale spokojnie możemy startować już przy 6-7. Wystarczy jeśli do gry z dziećmi siądzie dorosły i będzie czytał nieliczne napisy.

Czego gra wymaga od dzieci? Czego ich nauczy?

To jest typowa gra kooperacyjna, więc wszyscy grają do jednej bramki i albo wygrywają, albo wszyscy przegrywają. Każdy ma trochę inną postać, przez co gra nabiera dodatkowych atutów. Dzieci nauczą się współpracować i dążyć do wspólnego celu jakim jest odfrunięciem z wyspy.

Ocena

Nie ma innej opcji jak danie jej 5.

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Planszówki wygrały z pierwszym prawdziwym dniem wiosny

Marcin Niebudek,

Kolejna Planszarnia za nami. Spotkaliśmy się w niedzielę 14 kwietnia tradycyjnie w Klubodzieciarni. Tym razem dotarłem wcześniej, żeby rozłożyć gry. Było piękne, słoneczne popołudnie (pierwsze od dawna) i zastanawialiśmy się przez moment, czy taka pogoda nie odbierze nam uczestników. Na szczęście nie zawiedliście i już przed czwartą pierwsze dzieciaki zaczynały partię w „Małego Księcia”.

Planszarnia 5 - Gry

Strasznie miło było zobaczyć zarówno stałych bywalców naszych spotkań jak również rodziny, które gościliśmy po raz pierwszy na poprzednim spotkaniu, a które wróciły po raz kolejny! Czyli się podobało! A żeby tego było mało, to jeszcze dotarli nowi goście! Yupii! Planszomaniaków znów przybyło i tak trzymać!

Planszarnia 5 - Mały Książę

Tym razem, dzięki wsparciu wydawnictw Granna, REBEL.pl i BARD mogliśmy pokazać całkiem nowe gry. W ruch poszły więc „Hej, to moja ryba!„, „IQ Rodzinki„, „Mały Książę„, „Dzieci z Carcassonne” oraz duże „Carcassonne„. Także temat spotkania wyczerpaliśmy praktycznie kompletnie. Nie wytoczyliśmy tylko „Memory”, no bo jak tu proponować 4-latkom taką prostą grę, kiedy one siadają z prowadzącym bez zająknięcia do partyjki w „Dobble” :-)

Planszarnia 5

Planszarnia 5 - Hej, to moja ryba!

Planszarnia 5 - Dzieci z Carcassonne

Z kolejnych stolików rozlegał się też dźwięk dzwonka hotelowego oznajmiając zdobycze w „Halli Galli”. Gdzieniegdzie wybuchała bomba z „Tik, Tak, Buum! Junior”, a po stołach krążyły pociągi z gry „Z drogi śledzie, pociąg jedzie!” oraz rozbiegane zwierzęta z „Super Farmera” oraz „Rancho”.

Planszarnia 5 - Nagroda

Dzięki hojności Granny mogliśmy tym razem rozlosować jedną z gier wśród uczestników spotkania. Szczęśliwą posiadaczką „Wilków i Owiec” została Julka, ale i pozostałe dzieci opuszczały spotkanie z rękami pełnymi kolorowych zdobyczy w postaci pięknych zakładek z gier.

Pozostaje mi tylko podziękować wszystkim za przybycie i do zobaczenie przy planszy! Następne spotkanie już w maju. Serdecznie dziękujemy wydawnictwom za przekazanie swoich gier. Wszystkie tak się podobały, że trafią na stałe do zestawu gier Planszarniowych!

REBEL.plGrannaBard

Więcej zdjęć ze spotkania na naszej stronie na Facebooku.

Mały Książę – czy piękną książkę można zamienić w piękną grę?

Marcin Niebudek,

W tym roku mija 70-ta rocznica pierwszego wydania „Małego Księcia” autorstwa Antoine de Saint-Exupéry. Doczekaliśmy się więc gry planszowej „Mały Książę: Stwórz mi planetę„, którą REBEL.pl wydał właśnie po polsku! Czy można przełożyć tak niezwykłą książkę na grę? Okazuje się, że tak! Ale od początku…

Mały Książę - książka i gra

Już pudełko zdradza, że w grze wykorzystano oryginalne rysunki stworzone przez samego autora książki. Wewnątrz znajdziecie 80 kafelków w czterech rodzajach. Da się z nich złożyć w sumie 5 planetek Małego Księcia. Będą więc wśród nich elementy na środek planety oraz na jej zaokrąglone boki. Każdy z kafelków przedstawia różne zwierzęta, rośliny i przedmioty rodem z książki. Jeden ze stosów przedstawia postaci, które również zostały z książki zapożyczone.

Mały Książę - zawartość pudełka

W tych postaciach kryje się sedno rozgrywki. Gracze będą w kolejnych rundach zdobywać fragmenty do budowy własnej planety, aż skompletują ją całą. Wśród elementów, każdy z graczy zdobędzie też cztery z postaci, które będą miały pewne oczekiwania co do wyglądu planety. Za spełnienie tych oczekiwań gracze otrzymają na koniec gry punkty. Będzie więc tytułowy Mały Książę, który chce aby na planecie znalazły się różnego rodzaju owieczki oraz pudełka (pamiętacie, która z owiec narysowana przez autora najbardziej spodobała się Małemu Księciu w książce?). Będzie latarnik zainteresowany jak największą liczbą latarni. Będzie astronom, który będzie chciał, aby planetę otaczało jak najwięcej gwiazd, itd.

Wygra ten, kto najlepiej spełni oczekiwania wybranych przez siebie postaci, ale to nie wszystko. Na graczy czyha też kilka pułapek. Będzie trzeba wystrzegać się nadmiernej ilości baobabów (tak – w książce także Mały Książę opowiadał o konieczności pielęgnacji swojej małej asteroidy), bo gdy na planecie pojawią się trzy, wtedy będzie trzeba obrócić kafelki i stracić wszystko co się na nich znajdowało. Będzie się trzeba także wystrzegać wulkanów, gdyż ten, kto na koniec gry będzie ich miał najwięcej, straci przez to cenne punkty.

Mały Książę - Stwórz mi planetę

Rozgrywka jest ciekawa. Nie trwa długo, a sama tematyka jest bardzo atrakcyjna dla dzieci. Dla naszego syna gra była wręcz powodem do tego, aby podjąć próbę przeczytania książki, bo bardzo go zainteresowały przygody Małego Księcia.

Chcę napisać jeszcze o jednym elemencie mechaniki gry. Mianowicie, o kolejności graczy w trakcie tury. Zasady mówią, że grę rozpoczyna najmłodszy z graczy. Losuje on z wybranego stosu tyle kafelków ilu jest grających (tak, żeby każdy otrzymał swój kafelek) i wybiera jeden z nich. Następnie to on wybiera kto może wziąć następny z kafelków. Tak więc nie gramy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, tylko w kolejności wyznaczania następnego zawodnika przez samych grających. Ostatnia osoba staję się pierwszą w kolejnej turze.

Ta zasada wprowadza dodatkowy element interakcji (raczej negatywnej) pomiędzy graczami, bo można kogoś zablokować i pozbawić go wyboru, ale… Przy grze trzyosobowej można doprowadzić to efektu wiecznego drugiego gracza. Przy większej ilości osób, kolejność będzie się już zmieniać bardziej różnorodnie, ale i tak może dojść do jeszcze większego „zagłodzenia” jednego z graczy, który wiecznie będzie przedostatni i nie będzie miał możliwości wyjścia z tej sytuacji. Takie wyznaczanie jest też mniej zrozumiałe dla młodszych graczy, dlatego szybko zdecydowaliśmy się grać jednak zgodnie z ruchem wskazówek zegara, żeby każdy mógł być pierwszy, drugi, itd. Przynajmniej jeśli chodzi o granie rodzinne taka modyfikacja nie stanowi uszczerbku na frajdzie, jaką gra nam dawała.

Mały Książę - ilustracje rodem z książki

Warto jeszcze wspomnieć o wariancie 2-osobowym, który wprowadza element blefu, ponieważ nadal w trakcie jednej kolejki do wyboru są trzy kafelki, ale gracz rozpoczynający podgląda je wszystkie po czym jedne z nich zakrywa i jako pierwszy wybiera przeciwnik :-) Można więc tę osobę podpuszczać.

Kategoria wiekowa

To jest gra od 8 lat i faktycznie ma ona elementy, których młodsze dzieci nie zrozumieją, lub sobie z nimi nie poradzą. Wersja z blefem może być za trudna, ale to tylko opcja 2-osobowa. Jedną z postaci jest pijak, który punktuje kafelki obrócone w wyniku zdobycia zbyt wielu baobabów – starsi gracze to wykorzystają, młodsze dzieci miały kłopot ze zrozumieniem o co chodzi, pomijając już fakt, że przedszkolaki mogą nie wiedzieć kto to jest pijak. Ale w związku z tym, że tylko w grze 5-osobowej używa się wszystkich kafli, to spokojnie można tę postać na początku odrzucić, jeśli będzie sprawiała kłopot.

Grałem w Małego Księcia z 5- i 6-latkami u syna w przedszkolu i były zachwycone samą tematyką i oprawą. Budowanie własnych planetek z kafelków bardzo im się podobało, mimo, że nie miały pojęcia kim jest Mały Książę (no bo skąd miałyby wiedzieć). To zupełnie w niczym nie przeszkadza! Dzieci rozumieją co to znaczy, że jakaś postać chce aby na planecie było dużo różnych zwierząt, że ma być dużo słońc, itd. Sama gra długo się nie znudzi, więc można się nią zacząć bawić wcześniej niż z dziećmi szkolnymi i nadal czerpać z niej radość.

Czego gra wymaga od dzieci / Czego ich nauczy?

Dzieci będą musiały w tej grze realizować cele, jakie wyznaczają im wylosowane postacie. To bardzo wartościowa nauka. Nie chodzi tylko o układanie planetek (choć i to może stanowić zabawę samą w sobie), ale o to, żeby dokonywać wyborów zgodnych z własnym celem. Dzieci nauczą się oceniać, który element jest dla nich w danym momencie bardziej wartościowy. Trudność będzie stanowiło śledzenie czterech postaci na raz. Młodsze dzieci skupią się początkowo na 1-2 i będą przegapiać wymagania innych mieszkańców planety. Jednak w miarę grania będą w tym co raz lepsze i o to właśnie chodzi.

Starsze dzieci i dorośli spostrzegą, że czasem kluczem do zwycięstwa będzie nie tyle, co warto mieć u siebie, ile jaki element należy zabrać, żeby uniemożliwić przeciwnikom zdobycia dużej liczby punktów.

No i pomyślcie, że mimochodem dzieciaki wchłoną nieco świata wykreowanego przez Antoine de Saint-Exupéry.

Ocena

Gra jest wydana pięknie. Ilustracje są kolorowe, atrakcyjne i zrozumiałe dla dzieci. Instrukcja także jest piękna i przejrzysta. Gra jest doskonała w każdym wariancie ilości graczy, a w dodatku wersja dla dwóch osób czyni z niej doskonałą pozycję na szybką, ale ciekawą partyjkę dla rodziców. Jednym słowem, gra jest wspaniałą pozycją rodzinną. Daje nieco możliwości pokombinowania, za każdym razem stawia nieco inne cele i do tego przepięknie wygląda.

Już po pierwszych rozgrywkach wdarła się ona do grona naszych ulubionych gier. Szczerze polecamy granie nawet ze starszymi przedszkolakami, a dla rodziców dzieci szkolnych to moim zdaniem pozycja obowiązkowa. Z resztą nawet dorośli dobrze się będą przy niej bawili!

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji!
REBEL.pl

Czy planszówki mogą nauczyć dzieci snucia opowieści?

Marcin Niebudek,

Dzieci uczą się mówić powoli. Proste dźwięki, pierwsze słowa, potem krótkie zdania. Ale to nadal długa droga do mówienia pełnymi zdaniami, czy opowiadania jakiegoś zdarzenia, tak abyśmy, my rodzice, dali radę to zrozumieć :-) Na szczęście planszomaniacy mają na to co najmniej kilka sposobów. Tak więc dzisiaj wpis chcę poświęcić trzem (no dobrze, praktycznie czterem) tytułom, które łączy jedno – pobudzają wyobraźnię dzieci i uczą je opowiadania historii.

Opowiem Ci Mamo

Pierwszy z nich, przeznaczony dla najmłodszych, to „Opowiem Ci Mamo” wydawnictwa Alexander. To nie jest gra, tylko zabawka dydaktyczna. Ale tak jak od puzzli, tak i od tego typu zabawek zaczyna się wprowadzanie dzieci w bardziej skomplikowane pozycje.

Opowiem Ci Mamo

W pudełku znajdziecie 20 solidnych, dwustronnych plansz. Na każdej widnieje obrazek przedstawiający fragment jakiejś historyjki. Dla ułatwienia powiązane plansze oznaczono w rogu jednakowymi symbolami. Zabawa polega na tym, aby z tych plansz dziecko wybrało jedną, a następnie spróbowało odnaleźć pozostałe pasujące do tej samej scenki. Następnie trzeba je ułożyć w takiej kolejności aby tworzyły logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy. Najlepiej jeśli dziecko postara się ułożoną historię opowiedzieć własnymi słowami.

Kategoria wiekowa

Zabawka przeznaczona jest 3-latków, ale dzieci nabywają umiejętności mówienia w bardzo różnym czasie. Także można zacząć zabawy wcześniej, jeśli dziecko zaczyna już budować zdania. Można historię opowiadać razem z dzieckiem. Wystarczy, jeśli na początek dziecko opowie co widzi na pojedynczym obrazku, a to my pokażemy mu co znaczy opowiedzieć historię z dwóch, trzech i czterech części. W końcu chodzi tutaj o zdobycie takiej umiejętności.

Co da nam taka zabawa?

Dziecko zacznie uczyć się opowiadać zdarzenia. Będzie mogło poćwiczyć rozpoznawanie przyczyny i skutku, następstw czasowych oraz układania opowieści w logicznym porządku. Moim zdaniem, to doskonały wstęp do wielu innych zabaw i gier, ale też świetna zabawka sama w sobie. Obowiązkowa pozycja dla każdego przedszkolaka.

Pluszaki Rozrabiaki – Opowieści z podróży

Pluszaki Rozrabiaki – Opowieści z podróży” została wydana przez Egmont. Wizytówką tego wydawnictwa jest to, że często zmienia swoim grom tematyką. I są to bardzo często, w stosunku do oryginału, zmiany na lepsze. Tak jest i z grą autorstwa Reinera Knizii, do której wkroczyli bohaterowie bajki animowanej „Pluszaki Rozrabiaki”. Zapamiętajcie sobie nazwisko autora. Dość powiedzieć, że ten pan jest autorem kilkuset gier dla dzieci i dorosłych. Wielokrotnie jeszcze traficie na jego gry i naszym zdaniem ich jakości można zaufać.

Pluszaki Rozrabiaki - Opowieści z podróży

Opowieści z podróży są grą pamięciową. Dlaczego więc ten tytuł trafił do mojego wpisu? Otóż zwykła grę pamięciową, przypominającą memo, rozbudowano tutaj o element opowiadania krótkich historyjek. Gra zawiera 5 dwustronnych plansz, a każda z plansz ma dwie ilustracje. Daje to 20 różnych scenek. Do tego mamy do dyspozycji 40 kartoników przedstawiających bohaterów bajki oraz różne przedmioty znane dzieciom (zabawki, przedmiotu codziennego użytku, itp.)

Gra ma dwa etapy. W pierwszym kolejno losujemy jeden kartonik z obrazkiem, a następnie musimy opowiedzieć krótką historyjkę, która połączy obrazek z kartonika oraz ilustrację na planszy. Potem zakryty kartonik kładziemy obok tej właśnie ilustracji. W ten sposób historyjka posłuży nam jako przypomnienie, co znajduje się na zakrytym kartoniku.

Gdy już rozłożymy kartoniki przy wszystkich ilustracjach, będziemy mieli w głowach kilka historyjek (ilość będzie zależała od tego, ile plansz użyjemy do gry). Teraz zaczynamy drugi etap, czyli rzucamy kostką i przesuwamy pionek kotki Zdrapki po kolejnych ilustracjach. Następnie musimy przypomnieć historyjkę, która związana jest z ilustracją, na której zatrzymała się kotka i odgadnąć co kryje się na zasłoniętym kartoniku. Jeśli zgadniemy, to zdobywamy kartonik, a w jego miejsce losujemy kolejny ze stosu, opowiadamy nową historyjkę i zakrywamy obrazek.

Proste prawda? A jednak zabawa sprawia dużo frajdy. W trakcie rozgrywki powstaje wiele różnych historii. Możliwych kombinacji jest bardzo wiele, przez co gra długo się nie znudzi.

Kategoria wiekowa

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 4 lat, przy czym sama instrukcja dostarcza też wariant dla młodszych dzieci, mających problem z wymyślaniem historyjek. Rodzice mogą pomagać i wystarczy odgadywać hasła. Jednak cała zabawa, naszym zdaniem, tkwi właśnie w tym opowiadaniu. Dlatego już po pierwszej rozgrywce wykluczyliśmy możliwość zgadywania samych haseł bez opowiedzenia właściwej historii.

Co da nam taka zabawa?

Tutaj jest nieco inaczej niż w „Opowiem Ci Mamo”, bo nacisk nie jest położony na następstwo zdarzeń, ale na kreatywność w opowiadaniu. Historyjki mogą być dowolne. Mają tylko połączyć dwa różne obrazki w logiczną scenkę. O ile w „Opowiem Ci Mamo” sceny są raczej konkretne i opowieści będą się powtarzać, a dziecko będzie udoskonalało ich opowiadanie, to tutaj musimy puścić wodze fantazji i kombinować jak połączyć „balon” z „turniejem łuczniczym” :-) Dodatkowo gra wprowadza prostą mnemotechnikę, którą dzieci mogą zastosować do zapamiętywania jakiś istotnych informacji.

Pluszaki Rozrabiaki są doskonałym wstępem do ostatniej zabawy, czyli „Story Cubes”!

Story Cubes

Story Cubes” to zestaw 9 kostek z przeróżnymi obrazkami na ściankach. Zabawka, wydana przez REBEL.pl jest wręcz genialna w swojej prostocie. Rzucamy kostkami i z obrazków, które wypadły układamy opowieść. Tylko tyle? Nie! Aż tyle!

Story Cubes

Tutaj naprawdę można uwolnić swoją wyobraźnię i wymyślać niestworzone historie. Czy tylko z 9 kostek? Ależ skąd – zawsze można rzucić kostkami ponownie i kontynuować opowieść. Sprawdźcie do ilu kostek dojdziecie! Story Cubes tak się nam spodobały, że dokupiliśmy do nich zestaw „Voyages” (Podróże), który wprowadza dodatkowe symbole rodem z bajek o wielkich podróżach i niesłychanych przygodach.

Story Cubes - Voyages

Zastanawiacie się jakie opowieści powstają dzięki kilku prostym kostkom? Oto krótka próbka:

Co by było, gdyby, mieszkającą w indiańskiej wiosce, owieczkę odwiedził stary znajomy żuk, który, wracając do domu samolotem, z dopiero co poznanym czarodziejem, wlecili w straszliwą burzę z piorunami? No cóż… musieliby skakać na spadochronach… Prosto do fontanny :D

Albo:

Pewien szeryf, na prośbę króla, udał się na poszukiwanie magicznej siekiery samodzielnie potrafiącej rąbać drewno do kominka. Podróż była długa, a na swojej drodze szeryf spotkał gadającego żółwia, kraba, kruka (od którego otrzymał tajeminicze złote jajo) i wiele innych ciekawych stworzeń…

Tak… Story Cubes są doskonałe!

Kategoria wiekowa

Teoretycznie gra przeznaczona jest dla dzieci od 6 lat, ale jest to tak swobodna zabawa, że jeśli tylko dziecko będzie potrafiło rozpoznać obrazki na kostkach, to już można się próbować bawić. Zabawa wymaga treningu. Na początek dziecko (Ba! Dorosły też!) może mieć problemy z ułożeniem historii z wszystkich kostek. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zacząć od czterech czy pięciu, albo pozwolić opowiadać ile się chce z tego co wypadło (np. kto opowie dłuższą historię).

Z czasem dzieci nauczą się odchodzić od bezpośrednich znaczeń obrazków na kostkach i np. owca zacznie oznaczać wieś, a samolot – podróż. Wasze dzieci zaskoczą was trafnością swoich skojarzeń. Bawiliśmy się kostkami także u Tomka w przedszkolu. W większej grupce dzieci zaczną podchwytywać historyjki innych i np. użyją tych samych bohaterów aby wymyślić dalszy ciąg, albo inną przygodę. To dopiero jest zabawa.

Na zakończenie

Czy to koniec zabaw w opowiadanie? Oj nie… Musimy jeszcze spróbować „Story Cubes – Actions” (czyli jeszcze więcej kostek :-)). Natomiast kolejny etap to gra „Dawno, dawno temu”, która czeka już na nas na półce. Z pewnością jeszcze o niej kiedyś napiszemy. Tymczasem wystawiam wszystkim trzem pozycjom ocenę 5/5 bo każda z osobna jest pozycją, którą szczerze polecam, a w dodatku razem stanowią wspaniały zestaw kreatywny dla dzieci i rodziców.

Ocena
Zobacz jak oceniamy…
5/5