Wpisy z tagiem ‘Familiaris’

Kocur Max – drużynowa ucieczka przed kolejnym kotem

Marcin Niebudek,

Pisałem ostatnio o szalonej ucieczce przed kocurem Morfagi. Okazuje się, że pozostaniemy w klimacie ucieczek przed kotami (kto by pomyślał, że to takie skore do pogoni zwierzęta), a to za sprawą gry „Korcur Max„. Wspominałem już w artykule o grach kooperacyjnych o Familiaris, dzięki któremu mamy możliwość dostania w Polsce całej serii gier kooperacyjnych autorstwa Jima Deacove.

Kocur Max - zawartość pudełka

Ten kanadyjski autor postanowił projektować właśnie gry kooperacyjne dla różnych grup wiekowych. Na szczęście można wśród nich znaleźć także tytuły dla najmłodszych graczy i właśnie jedną z takich gier jest „Kocur Max”. Wszystkie gry z serii utrzymane są w podobnym stylu. Być może przyzwyczajeni ilością kolorowych elementów w dzisiejszych grach dla dzieci, będziecie zaskoczeniu zawartością pudełka (plansza, 8 żetonów i dwie kostki), ale tak jak nie lubię głupawych planszówek napakowanych plastikiem, w który tłuczemy jakimś młotkiem czy innym ustrojstwem, tak zupełnie nie przeszkadza mi brak wodotrysków jeśli gra jest dobra… A ta jest…

Kocur Max - w pełnej krasie

Jako drużyna podejmiemy próbę ocalenia trzech zwierzątek (myszy, ptaka i wiewiórki) przed tytułowym kotem Maxem. Zwierzaki będą się starały dotrzeć do swoich domków na/w drzewie, a w pogoń za nimi ruszy Max. Całą grą sterują dwie kostki, na których widnieją czarne i zielone kropki. Czarna kropka pozwala ruszyć się kotu, zielona zwierzątku. Tylko, że zwierzaki są trzy a kot jeden, co sprawia, że jest naprawdę szybki. Na szczęście mamy w zanadrzu cztery smakołyki, którymi możemy w dowolnym momencie gry zwabić kota z powrotem do jego legowiska. Zwierzęta mają też skróty, niestety tą samą drogą może podążyć kot jeśli zwietrzy trop.

Kategoria wiekowa

„Kocur Max” jest grą dla najmłodszych, czyli już dla dzieci od 4 lat. Proste zasady i sam fakt kooperacyjności gry faktycznie pozwala siąść do niej z maluchami. Przy czym gra wcale nie jest trywialna i sprawiła radość także i 6-latkowi oraz nam, dorosłym rodzicom.

Czego gra wymaga od dzieci? Czego ich nauczy?

Przede wszystkim jako gra kooperacyjna eliminuje ona element rywalizacji, co moim zdaniem jest bardzo ciekawe podczas gry z dziećmi. Gra uczy dzieci podejmowania wspólnych decyzji, a będzie trzeba zdecydować które ze zwierząt poruszyć no i w jakim momencie użyć smakołyku dla zwabienia kota (co jest kluczowe dla wygrania z Maxem).

Jest jedna istotna rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę w przypadku gier kooperacyjnych. Narażone są one na efekt „gracza dominującego”. Czasem będzie to dziecko, które lepiej zna grę i siada do rozgrywki z kolegami, którzy grę dopiero poznają. Ale częściej będzie to rodzic, dla którego pewne decyzje będą bardziej oczywiste niż dla dzieci. I właśnie przed tym chcę was przestrzec. Siadają do takiej gry trzeba dać dzieciom swobodę w podejmowaniu decyzji, nawet jeśli będą one błędne – pozwólmy im przekonać się o tym samym. Lepiej taką naukę zapamiętają, niż gdy będziemy je na bieżąco poprawiać. Po drugie mimo, że gra jest drużynowa, to zawsze gracz, którego jest kolejka powinien mieć ostateczne słowo na temat podejmowanej właśnie decyzji. Jeśli już chcemy dziecko wyprowadzać z błędu, to raczej naprowadzajmy je na inny tor, podpowiedzmy na co powinno zwrócić uwagę, ale nie podawajmy mu rozwiązania na tacy mówiąc „nie, nie, teraz zrób tak, bo inaczej…”.

Ocena

„Kocur Max” ma proste zasady, co pozwala młodszym dzieciom swobodnie w nią zagrać, ale jednocześnie nie jest to gra banalna. Kocur jest szybki i pewnie pierwsze partie będą przegrane. Ale to jest właśnie w tej grze najlepsze. Niby wszystko jest łatwe, a w trakcie rozgrywki mamy szansę przekonać się czy dana strategia będzie faktycznie dobra czy nie. Rozgrywka jest na tyle krótka (ok. 15 min), że spokojnie za raz można powtórzyć grę pod hasłem „a teraz może zrobimy tak”.

To co jeszcze mi się w tej grze podoba to, że nawet jeśli kocur złapie jedno ze zwierząt, to możemy grać dalej, a sama instrukcja do gry zachęca nas do dyskusji z dziećmi, co myślą o tym, że kot właśnie jakieś zwierzątko zjadł. Zachęcani jesteśmy do rozmowy na temat tego, jak to wygląda w prawdziwym życiu.

Zobacz jak oceniamy…
5/5

Dziękujemy firmie Familiaris za przekazanie gry do recenzji i grania podczas Planszarni!
Familiaris - Przyjazne rodzinie