Od czego zacząć granie z dzieckiem?

Marcin Niebudek

Granie z dzieckiem należy rozpocząć od… Nie no, nie może być tak prosto. Poza tym nie ma magicznej recepty, a ja, mimo że ma to być strona o grach planszowych, muszę poświęcić ten wpis… Puzzlom.

Gry planszowe dla najmłodszych, czyli te dla 2-3 latków, wymagają od nich skupienia się przez chwilę nad elementami rozłożonymi na stole lub podłodze. Ale oni przecież niedawno nauczyli się chodzić, biegać, skakać, wspinać się. Dlaczego więc mają się dać „uwięzić” przy grze? Takie skupienie trzeba trenować. Na początku uda się dziecko zatrzymać na chwilę. I tutaj z pomocą przychodzą właśnie najprostsze puzzle.

Puzzle dla najmłodszych

Te ze zdjęcia nasz Tomek dostał, kiedy miał nieco ponad 1,5 roku. Zaczął się nimi bawić niedługo potem. 3 elementy to wystarczające wyzwanie dla 2 latka. W tamtym czasie bardzo ciężko było dostać w naszych sklepach podobnie proste puzzle. Teraz jest ich już znacznie więcej.

Na początek układamy jeden obrazek, potem kilka kolejnych. Dziecko bawi się w składanie zwierzątek, poznaje co to pasujące do siebie elementy. Przy okazji poznaje zabawę przy stole, kartonowymi elementami, które w dodatku do nie go nie mówią, nie bzyczą i nie migają światełkami. Później można przejść do puzzli z większą liczbą elementów. Wzorów jest tyle, że na pewno znajdziecie coś co spodoba się waszemu dziecku. W końcu dochodzimy do puzzli 24-elementowych. Te wymagają już od dziecka skupienia się przez dobre 10-15 minut, a stąd już niedaleko do wkroczenia w świat prostych gier.

Co osiągniemy dzięki puzzlom?

  • Można zacząć bardzo wcześnie od minimalnej liczby elementów.
  • Puzzle uczą skupienia się nad zadaniem.
  • Te z większą liczbą elementów uczą dostrzegania szczegółów.
  • Uczą dokładności i spokoju przy stole (trzeba przecież uważać, żeby nie zniszczyć ułożonych dotąd części przypadkowym ruchem ręki).

Od obrazków na puzzlach przejdziemy później do wszelkiego rodzaju loteryjek i gier memo. W tych ostatnich maluchy często biją rodziców. My z Tomkiem nie mieliśmy szans. Ale to już inna historia…

Układajcie puzzle z dziećmi, nawet jeśli nie zechcą potem natychmiast siąść z wami do gry planszowej.